Jak dawniej..
'Kiedyś znowu się spotkamy i poczujemy się jak w domu..'
Ostatnio trochę mie nie było. Niestety, ale moja młoda znowu wyszła że swojego systemu i jest wszystko na opak. Znowu trzeba jakoś się przyzwyczaić i jakoś złapać rytm aby funkcjonować. Ale pomimo tego jak czasami bywa trudno, kocham tego mojego małego człowieka. Życie z nią jest o wiele ciekawsze.
Ostatnio znowu wspominałam tatę. Może dlatego, że zbliżał się dzień dziadka. Drugi w tym roku. Drugi bez niego. Byłby najlepszym i najfajniejszym dziadkiem na świecie jakiego Nusia mogłaby mieć. I wiem, że razem tutaj by się świetnie bawili. Kiedy była mniejsza przez te 7 miesięcy, które mieli że sobą był najlepszy dla niej. I ile miał z tego radochy, że był dziadkiem.
Teraz przychodzą takie momenty kiedy to wszystko po prostu bywa trudne. Kiedy się wstaje z myślą, że dzisiaj dam radę. Będę silna. On by tego chciał. A potem są ważne daty, święta gdzie po prostu się pęka. Myśli sobie jakby to było gdyby tutaj był. Nie raz o tym marzę i chciałabym żeby się to spełniło, żeby jakimś cudem wrócił. Wszedł przez domowe drzwi mowiac: "Kochani odpocząłem i już jestem, ja też bardzo tęskniłem". Ale tak nigdy nie będzie. Nie w tym życiu.
Tęsknota bywa okropna. I chyba już nigdy się nie przestanie tęsknić. Ja wiem ze nie umiem. Nie codziennie, ale czasami dopadają mnie takie dni w których płaczę. Naprawdę chciałabym żeby było inaczej.
A tak pomimo tego trzeba ruszyć dalej..
Dobranoc x
Komentarze
Prześlij komentarz